Natalia i Sebastian

Natalia i Sebastian

Kto by się spodziewał, że po dosyć długim czasie będzie okazja spotkać znajomych ze szkoły, dzielnicy, osiedla, na którym spędziliśmy swoje lata beztroskiej młodości.
Na Natalię i Sebastiana przyszedł jednak czas – czas na usamodzielnienie się i założenie rodziny i wspólnego gniazdka.
Sesja plenerowa rozpoczęła się prawie, że na Ich podwórku – w pobliskim parku brzeźnieńskim.
Park oruński jego stawy, alejki, strumyki i place zabaw było kolejnym miejscem, w które udaliśmy się wraz z parą młodą. Zapytacie, dlaczego plac zabaw?? Otóż Sebastian bardzo pragnął wrócić do czasów młodości (choć na starego jeszcze nie wygląda) a przy okazji przetestować wszelkiego rodzaju sprzęty do zabaw pod kątem bezpieczeństwa dla przyszłych potomków.
Gdy już zapadł zmrok, mogliśmy rozpocząć spacer po starym mieście – Natalia bardzo nalegała na to miejsce – miała jakiś chytry plan. Swoją drogą ciekawe co stało się w późniejszym czasie, po tym jak Sebastian został skuty kajdankami i pod osłoną nocy doprowadzony (chyba) do domu.
Szczegóły całej akcji znane są tylko Parze Młodej. Napomknę, że było zimno i męcząco więc miejmy nadzieje, że zrobiło się troszkę cieplej.

PS. Miał byc jeszcze nasz śliczny stadion (PGE ARENA) ale z uwagi na to, iż ktoś wyłączył światło i nasza bursztynowa perełka zniknęła – zdjęcia zostaną wykonane przy którejś z kolejnych wizyt Pary Młodej w Gdańsku 🙂
Zapraszamy